moje komentarze
Piszę w lubczasopismach
-
20.01.2012 15:48
-
14.12.2011 19:22
-
14.12.2011 11:14
-
04.10.2011 18:27
Ostatnie notki
-
Donald Tusk; I am the passenger…
Motto; "Poseł i senator ma prawo, na terenie kraju, do bezpłatnego przejazdu środkami publicznego transportu...
19.05.2012 19:36 14 -
Z biedronką do nieba…
Pierwszy raz ze zjawiskiem zetknąłem się wiele lat temu w Ełku. A dokładniej w tamtejszym markecie norweskiej Remy 1000....
14.04.2012 19:40 6 -
Remember, remember the fifth of November…
31 dzień stycznia Roku Pańskiego 1605 nie zapowiadał się dobrze. Jonathan Bloomfield był zły, bo do codziennych...
31.01.2012 16:12 10
Moje ostatnie komentarze
-
Trzeba tylko przejść bramę Uniwersytetu i skrecić w prawo. I masz rację, gdy już...
21.05.2012 22:24
-
Futrzaku, czy Ty aby nie chcesz mnie obrazić?
Przecież doskonale wiesz, że Rzetelność to moje drugie imię. W końcu za nią mnie tu...
21.05.2012 21:17
-
Cze Futrzaku, niezorientowanyś boś nie stąd...
Należą Ci się więc dwa słowa wyjaśnienia. Gratisowo!:) Od czasu do czasu nasi rajcy...
21.05.2012 19:17
-
chcesz mnie obedrzeć ze złudzeń i zmusić do myślenia? Nie uda Ci się... Ja, niczym moje...
20.05.2012 16:49
-
doskonale Cię rozumiem, ale dla mnie głowa państwa z wyraznymi problemami z ojczystym...
20.05.2012 16:48
Najpopularniejsze notki
-
Donald Tusk; I am the passenger…
komentarze: 14
-
Z biedronką do nieba…
komentarze: 6
Aktywne dyskusje
-
Donald Tusk; I am the passenger…
komentarze: 14ostatnio: YASSA
-
Meksyk nam tu urządzą...?
komentarze: 11ostatnio: CITISUS
-
Z biedronką do nieba…
komentarze: 6ostatnio: GRAZSS
-
Chcę, choć nie muszę, kochać się w Musze…
komentarze: 8ostatnio: ENTEFUHRER
-
Remember, remember the fifth of November…
komentarze: 10ostatnio: FOTO52




O rzut beretem...
I masz rację, gdy już zupełnie zabraknie w Warszawie gruntu, to pewnie wzięcie będą miały obiekty wertykalne i nadziemne.
Wówczas przyjdzie czas na skrzyżowanie rury Mandelsztama z rynną Achmatowej...:))
Pozdro
Futrzaku, czy Ty aby nie chcesz mnie obrazić?
W końcu za nią mnie tu banują.
I dobrze jest, że akurat te skwerki nie mówią...:)
Gwoli ścisłości, co zresztą świetnie widać z kosmosu, plac Kuronia to zieleń miejska płaska - circa 30 %, wyjazd z garażu + parking strażacki - 30%; torowisko tramwajowe - 20 %; kawałek chodnika biegnącego wzdłuż torów - 10 % oraz przejście dla pieszych i sygnalizacja świetlna - ok. 10 %
Wszystkie budynki otaczajace to magiczne miejsce znajdują się na ul. Potockiej, Gdańskiej i Słowackiego.
A tu masz bonus.
Idz i nie grzesz więcej!:))
Pzdr
Cze Futrzaku, niezorientowanyś boś nie stąd...
Od czasu do czasu nasi rajcy wpadają na genialny pomysł, żeby jakąś znakomitość uhonorować nazwaniem jej imieniem któregoś ze stołecznych placów albo którąś z ulic.
A, że tak się zdarzyło, że większość z nich nazwy już ma, więc nasi niezmordowani radni na gwałt poszukują pod ten cel kawałka trawnika, ugoru, ślepego zaułka czy choćby podwórka. Byle czego...
I tak; to co szumnie zwie się dziś placem Kuronia w rzeczywistością jest podjazdem pod garaż Szkoły Pożarnictwa.
Zaś (reklamowana jako jedyna na świecie) ulica Mandelsztama okazuje się odcinkiem chodnika łaczącego dwa wydziały Uniwersytetu Warszawskiego. Od przedwojnia mieszczące się pod tym samym adresem; Krakowskie Przedmieście 26/28.
Oczywiście tutejszy creme de la creme nie odpuści i na uroczyste odsłonięcie tablicy z nazwą dotychczas bezimiennego (bo bez najmniejszego znaczenia) skrawka zjawia się gremialnie.
Innymi słowy; to tak jakbym swój kajak nazwał Wiktoria Wiedeńska, a jego wodowanie na Jeziorku Czerniakowskim miało odbyć się przy udziale Pana Prezydenta RP, Pani Marszałkini, Pana Premiera oraz Jego Eminencji Prymasa Polski.
O Orkiestrze Marynarki Wojennej i Sławku Nowaku nie wspominając.:))
Capisci?
Pozdro
Grazss,
Nie uda Ci się...
Ja, niczym moje ulubione salonowe trzy gracje; Maia, Mila i Teessa, nie myślę.
Ja jestem głęboko przeświadczony.:)))
Serdecznie pozdrawiam
Rekinku,
Ergo; nawet jakby była taka możliwość, to nie może być pociągnięta do odpowiedzialnosci karnej.
Pozdrawiam serdecznie
Bisnetusie Drogi,
Musisz wybaczyć mi prostaczkowi.
A w nagrodę posłuchaj sobie tego punka Iggyego.
Ukłony
Rekinku,
Dla takiego gamonia nie jest ważne czy to prawda czy nie.
A Ty byś chciał, żeby ścigano go za przestępstwo?
Odrobinę wyrozumiałości proszę...:))
Pozdrawiam serdecznie
Przemo,
Pozdrawiam
Jasne Gajanie,
Pozdro
Ach witam Pana, Panie Mecenasie Szanowny,
Którzy to byli? Pryncypialnie i po nazwisku... bo mnie pamięć zawodzi...:))
Choć z drugiej strony widząc, jak szybko i klarownie została wyjaśniona taka np. afera hazardowa, to nie specjalnie bym się im dziwił.
I choćby to świadczy, ze ryba żadnym razie nie psuje się od głowy... bo to jest proces bardziej skomplikowany i wielopłaszczyznowy...:))
Pozdrawiam serdecznie
RK1
Takie bezprawie się w głowei nie mieści!!!
Nikomu nie przyjdzie do głowy by skonfrontować, ten jazgodzik z realem.:))
To jest prawdziwie wirtualny świat.:))
Pozdrawiam dobrej nocy
Dobra, dobra...
Dobranoc
Ruhlo fajnie masz,
Pozdro
"Dzięki za obronę... nie ma potrzeby bronić mojego dobrego imienia"
RENATA RUDECKA-KALINOWSKA
Polonio, proszę...
A tam Maciek Gawlikowski polemizuje ze zdaniem Delilah.
Z tego co wiem ona sama dziś przyznaje mu rację. Bogatsza o
doświadczenia wyjątkowo podłych insynuacji RRK-i. (Np. wspomniane
przypisywanie Samejsłodyczy ubeckich koligacji)
Zresztą spójrz sama, jak w swoim stylu pani Renata tłumaczy sobie
odmianę Delilah ; "głos serca zmienił poglądy niejednej
kobiety". Nie urocza insynuacyjka? I jaka zwiewna...:))
Znaczy się; nasza ererka jest czysta niczym lelija, zaś zmiana stanowiska Delilah jest jedynie skutkiem nieszczesnej miłości. Świetnie Panie muszą się znać, prawda?:))
Nasuwa się więc pytanie; w kim to zadurzyła się Delilah, w pośle Suskim czy w Jackiewiczu ?:))
A, że Pani Renata jest kłamczuszką wiadomo od dawna. Dla niej dzień bez łgarstewka jest dniem straconym.
Ot choćby te dzisiejsze.
"W tym rzecz, że sąd się nie wypowiadał, bo jakaś durna albo sprzedajna prokurator zamiotła sprawę pod dywan - nie dopuszczając do skierowania sprawy do sądu. Ale GWARANTUJĘ Pani, ze się sąd w tej sprawie wypowie.
Fakt jest faktem - Jackiwicz zamordował człowieka...
Do sprawy musi się wrócić - bo to jest niesłychane, by ktoś kto zabija innego człowieka, przypadkowego, bez gwarancji, ze jest człowiekiem, który GODZINĘ wczesniej zaczepiał jego żonę po pijanemu - chodził na wolności i kpił z prawa, bo jest posłem PiS."
A to rzeczywistość;
W kwietniu 2008r. Sąd Wojewódzki we Wrocławiu zapoznał się ze sprawą i ustalił, że parlamentarzysta bronił swojej rodziny napadniętej przez pijanego mężczyznę. Odepchnięty przez polityka napastnik nieszczęśliwie uderzył głową w krawężnik i zmarł po kilku dniach w szpitalu. Sąd orzekł, że prokuratorskie umorzenie było zasadne, bowiem bezprzecznie zachodziły przesłanki obrony koniecznej.
I tyle, ale w końcu kto poza samą panią Renatą (i Zbyńkiem) traktuje ją poważnie?:)
Pozdrawiam serdecznie
Spoko Ruhlo,
Popiórkowały się Ci święta, bo cyt; "generalnie mnie jest wszystko
jedno czy dziele się jajkiem czy opłatkiem"
I mnie to wystarcza...
Z tym, ze jeśli wszystko sprowadza się do jedzenia jajek, to przyznam Ci się, że ja Wielkanoc mam kilkadziesiąt razy w roku.:))
Pozdrawiam serdecznie
Droga Polonio,
To nic trudnego.
http://chupacabras.salon24.pl/64543,o-renii
Jako jej stary blogowy znajomy, przekonany jestem, że dziś, choćby po akcji spotwarzania darzonej powszechnym szacunkiem Samejsłodyczy - Mamy Lubicza, Delilah prędzej by sobie język odgryzła, niż w swej szlachetności ponownie podjęła obrony pani Renaty.
Jako bonus załaczam dyskusję na blogu pana Tarantuli. Świetnie obrazującej bezmiar kłamstw i manipulacji RRK-i odnoszących się do osoby publicznej.
http://pajak.wojciech.salon24.pl/39383,pamietajmy-o-staszku
Miłej lektury...
Serdecznie pozdrawiam
Teeso, jak zwykle masz rację.
Dlatego też bardzo sobie chwale, ze jestem "z innego niż oni swiata".:))
Serdecznie pozdrawiam
Cudnie Teeso,
W rzeczywistości oczywiście, bo w świecie wirtualnym nawet ta, zdawać by się mogło prosta materia,nie wyklucza wzajemnie wykluczająch sie interpratacji.:))
Chyba będę musiał tagować nawet swoje komentarze; #pisowskieodczytanie#ironia:))
Miłej nocy
Et Tu Teeso contra me...
Trudno...:)))
Pozdrawiam serdecznie, dobrej nocy