moje komentarze

  • 21.05.2012 22:24

    O rzut beretem...

    Trzeba tylko przejść bramę Uniwersytetu i skrecić w prawo.

    I masz rację, gdy już zupełnie zabraknie w Warszawie gruntu, to pewnie wzięcie będą miały obiekty wertykalne i nadziemne.

    Wówczas przyjdzie czas na skrzyżowanie rury Mandelsztama z rynną Achmatowej...:))

    Pozdro

    MARCIN GUGULSKI: Kaczmarski Jacek, syn Janusza
  • 21.05.2012 21:17

    Futrzaku, czy Ty aby nie chcesz mnie obrazić?

    Przecież doskonale wiesz, że Rzetelność to moje drugie imię.
    W końcu za nią mnie tu banują.
    I dobrze jest, że akurat te skwerki nie mówią...:)

    darmowy hosting obrazków

    Gwoli ścisłości, co zresztą świetnie widać z kosmosu, plac Kuronia to zieleń miejska płaska - circa 30 %, wyjazd z garażu + parking strażacki - 30%; torowisko tramwajowe - 20 %; kawałek chodnika biegnącego wzdłuż torów - 10 % oraz przejście dla pieszych i sygnalizacja świetlna - ok. 10 %

    Wszystkie budynki otaczajace to magiczne miejsce znajdują się na ul. Potockiej, Gdańskiej i Słowackiego.

    A tu masz bonus.

    darmowy hosting obrazków

    Idz i nie grzesz więcej!:))

    Pzdr
    MARCIN GUGULSKI: Kaczmarski Jacek, syn Janusza
  • 21.05.2012 19:17

    Cze Futrzaku, niezorientowanyś boś nie stąd...

    Należą Ci się więc dwa słowa wyjaśnienia. Gratisowo!:)

    Od czasu do czasu nasi rajcy wpadają na genialny pomysł, żeby jakąś znakomitość uhonorować nazwaniem jej imieniem któregoś ze stołecznych placów albo którąś z ulic.

    A, że tak się zdarzyło, że większość z nich nazwy już ma, więc nasi niezmordowani radni na gwałt poszukują pod ten cel kawałka trawnika, ugoru, ślepego zaułka czy choćby podwórka. Byle czego...

    I tak; to co szumnie zwie się dziś placem Kuronia w rzeczywistością jest podjazdem pod garaż Szkoły Pożarnictwa.

    Zaś (reklamowana jako jedyna na świecie) ulica Mandelsztama okazuje się odcinkiem chodnika łaczącego dwa wydziały Uniwersytetu Warszawskiego. Od przedwojnia mieszczące się pod tym samym adresem; Krakowskie Przedmieście 26/28.

    Oczywiście tutejszy creme de la creme nie odpuści i na uroczyste odsłonięcie tablicy z nazwą dotychczas bezimiennego (bo bez najmniejszego znaczenia) skrawka zjawia się gremialnie.

    Innymi słowy; to tak jakbym swój kajak nazwał Wiktoria Wiedeńska, a jego wodowanie na Jeziorku Czerniakowskim miało odbyć się przy udziale Pana Prezydenta RP, Pani Marszałkini, Pana Premiera oraz Jego Eminencji Prymasa Polski.
    O Orkiestrze Marynarki Wojennej i Sławku Nowaku nie wspominając.:))

    Capisci?

    Pozdro
    MARCIN GUGULSKI: Kaczmarski Jacek, syn Janusza
  • 20.05.2012 16:49

    Grazss,

    chcesz mnie obedrzeć ze złudzeń i zmusić do myślenia?
    Nie uda Ci się...
    Ja, niczym moje ulubione salonowe trzy gracje; Maia, Mila i Teessa, nie myślę.
    Ja jestem głęboko przeświadczony.:)))

    Serdecznie pozdrawiam
    YASSA: Donald Tusk; I am the passenger…
  • 20.05.2012 16:48

    Rekinku,

    doskonale Cię rozumiem, ale dla mnie głowa państwa z wyraznymi problemami z ojczystym językiem, i to na poziomie szkoły podstawowej, która na konferencji prasowej komunikuje urbi et orbi, że kiedyś tam poseł opozycji w jakiejś knajpianej księdze pamiątkowej, gdzieś na Warmii napisał obiat (abstrahując już,czy jest to prawda czy nie) w zadnym razie nie może być traktowana poważnie.
    Ergo; nawet jakby była taka możliwość, to nie może być pociągnięta do odpowiedzialnosci karnej.

    Pozdrawiam serdecznie
    YASSA: Donald Tusk; I am the passenger…
  • 19.05.2012 22:40

    Bisnetusie Drogi,

    przecież doskonale zdajesz sobie sprawę, że niewielu jest w naszym salonie tak wyrafinowanych intelektualistów, jak Ty.
    Musisz wybaczyć mi prostaczkowi.
    A w nagrodę posłuchaj sobie tego punka Iggyego.



    Ukłony
    YASSA: Donald Tusk; I am the passenger…
  • 19.05.2012 22:33

    Rekinku,

    jakbyś jeszcze nie zauważył, że w naszym Panu Prezydencie drzemie cwany przedszkolaczek, który gdy tylko natrzaska baboli, szybciutko pędzi skarżyć; pse Pani a Jarek napisał obiat...
    Dla takiego gamonia nie jest ważne czy to prawda czy nie.

    A Ty byś chciał, żeby ścigano go za przestępstwo?
    Odrobinę wyrozumiałości proszę...:))

    Pozdrawiam serdecznie
    YASSA: Donald Tusk; I am the passenger…
  • 19.05.2012 22:31

    Przemo,

    a czy ja twierdzę co innego? Też jestem pod wrażeniem...:))

    Pozdrawiam
    YASSA: Donald Tusk; I am the passenger…
  • 19.05.2012 22:29

    Jasne Gajanie,

    w końcu docelowo, to dla dożynek ten stadion wybudowano.:))

    Pozdro
    YASSA: Donald Tusk; I am the passenger…
  • 17.05.2012 15:59

    Ach witam Pana, Panie Mecenasie Szanowny,

    tak się cieszę, że znajduję Pana w zdrowiu, ze aż wstydzę się prosić o przypomnienie tego co Drogi Pan doskonale pamięta; o bardziej konkretny przykład tych, którzy wieszczyli, ze pani Sawicka zostanie uniewinniona.
    Którzy to byli? Pryncypialnie i po nazwisku... bo mnie pamięć zawodzi...:))

    Choć z drugiej strony widząc, jak szybko i klarownie została wyjaśniona taka np. afera hazardowa, to nie specjalnie bym się im dziwił.

    I choćby to świadczy, ze ryba żadnym razie nie psuje się od głowy... bo to jest proces bardziej skomplikowany i wielopłaszczyznowy...:))

    Pozdrawiam serdecznie
    ROZUM: Korupcja
  • 28.04.2012 23:46

    RK1

    i to jak rezonują: To jest dopiero skandal, by jakaś..., prokurator jednoosobowo uwalniała zabójcę innego człowieka od odpowiedzialności przed sądem.
    Takie bezprawie się w głowei nie mieści!!!


    Nikomu nie przyjdzie do głowy by skonfrontować, ten jazgodzik z realem.:))
    To jest prawdziwie wirtualny świat.:))

    Pozdrawiam dobrej nocy
    RUHLA: Widok z mostka Seawolfa
  • 28.04.2012 23:44

    Dobra, dobra...

    a kleszcze?:))

    Dobranoc
    RUHLA: Widok z mostka Seawolfa
  • 28.04.2012 23:34

    Ruhlo fajnie masz,

    u mnie przed domem rośnie lipa.:)

    Pozdro
    RUHLA: Widok z mostka Seawolfa
  • 28.04.2012 22:36

    "Dzięki za obronę... nie ma potrzeby bronić mojego dobrego imienia"

    darmowy hosting obrazków

    RENATA RUDECKA-KALINOWSKA
    RUHLA: Widok z mostka Seawolfa
  • 28.04.2012 22:32

    Polonio, proszę...

    Po to dałem link do całości, żebyś przeczytała całość.
    A tam Maciek Gawlikowski polemizuje ze zdaniem Delilah.

    Z tego co wiem ona sama dziś przyznaje mu rację. Bogatsza o
    doświadczenia wyjątkowo podłych insynuacji RRK-i. (Np. wspomniane
    przypisywanie Samejsłodyczy ubeckich koligacji)

    Zresztą spójrz sama, jak w swoim stylu pani Renata tłumaczy sobie
    odmianę Delilah ; "głos serca zmienił poglądy niejednej
    kobiety". Nie urocza insynuacyjka? I jaka zwiewna...:))

    Znaczy się; nasza ererka jest czysta niczym lelija, zaś zmiana stanowiska Delilah jest jedynie skutkiem nieszczesnej miłości. Świetnie Panie muszą się znać, prawda?:))

    Nasuwa się więc pytanie; w kim to zadurzyła się Delilah, w pośle Suskim czy w Jackiewiczu ?:))

    A, że Pani Renata jest kłamczuszką wiadomo od dawna. Dla niej dzień bez łgarstewka jest dniem straconym.
    Ot choćby te dzisiejsze.

    "W tym rzecz, że sąd się nie wypowiadał, bo jakaś durna albo sprzedajna prokurator zamiotła sprawę pod dywan - nie dopuszczając do skierowania sprawy do sądu. Ale GWARANTUJĘ Pani, ze się sąd w tej sprawie wypowie.
    Fakt jest faktem - Jackiwicz zamordował człowieka...
    Do sprawy musi się wrócić - bo to jest niesłychane, by ktoś kto zabija innego człowieka, przypadkowego, bez gwarancji, ze jest człowiekiem, który GODZINĘ wczesniej zaczepiał jego żonę po pijanemu - chodził na wolności i kpił z prawa, bo jest posłem PiS."


    A to rzeczywistość;
    W kwietniu 2008r. Sąd Wojewódzki we Wrocławiu zapoznał się ze sprawą i ustalił, że parlamentarzysta bronił swojej rodziny napadniętej przez pijanego mężczyznę. Odepchnięty przez polityka napastnik nieszczęśliwie uderzył głową w krawężnik i zmarł po kilku dniach w szpitalu. Sąd orzekł, że prokuratorskie umorzenie było zasadne, bowiem bezprzecznie zachodziły przesłanki obrony koniecznej.

    I tyle, ale w końcu kto poza samą panią Renatą (i Zbyńkiem) traktuje ją poważnie?:)

    Pozdrawiam serdecznie
    RUHLA: Widok z mostka Seawolfa
  • 28.04.2012 22:22

    Spoko Ruhlo,

    nie musisz mi tego tłumaczyć, przecież wszystko już wyjaśniłaś Mili.
    Popiórkowały się Ci święta, bo cyt; "generalnie mnie jest wszystko
    jedno czy dziele się jajkiem czy opłatkiem"
    I mnie to wystarcza...

    Z tym, ze jeśli wszystko sprowadza się do jedzenia jajek, to przyznam Ci się, że ja Wielkanoc mam kilkadziesiąt razy w roku.:))

    Pozdrawiam serdecznie
    RUHLA: Widok z mostka Seawolfa
  • 26.04.2012 19:11

    Droga Polonio,

    nie bądz taka chytrutka i nie kryj się za słowami Delilah z 2007 r., a daj lepiej linka do całej rozmowy.
    To nic trudnego.
    http://chupacabras.salon24.pl/64543,o-renii

    Jako jej stary blogowy znajomy, przekonany jestem, że dziś, choćby po akcji spotwarzania darzonej powszechnym szacunkiem Samejsłodyczy - Mamy Lubicza, Delilah prędzej by sobie język odgryzła, niż w swej szlachetności ponownie podjęła obrony pani Renaty.

    Jako bonus załaczam dyskusję na blogu pana Tarantuli. Świetnie obrazującej bezmiar kłamstw i manipulacji RRK-i odnoszących się do osoby publicznej.
    http://pajak.wojciech.salon24.pl/39383,pamietajmy-o-staszku

    Miłej lektury...

    Serdecznie pozdrawiam
    RUHLA: Widok z mostka Seawolfa
  • 26.04.2012 14:30

    Teeso, jak zwykle masz rację.

    Żyjemy w wolnym kraju, więc nie dziwi, że są i tacy, którzy uważają, że Boże Narodzenie obchodzi się w kwietniu oraz, ze tajemnica korespondencji obejmuje jej adresata.

    Dlatego też bardzo sobie chwale, ze jestem "z innego niż oni swiata".:))

    Serdecznie pozdrawiam
    RUHLA: Widok z mostka Seawolfa
  • 26.04.2012 00:56

    Cudnie Teeso,

    zatem uprzejmnie informuję, że tak samo, jak w święto Zmartwychwstania Pańskiego nie stroi się wigilijnego stołu, tak tajemnica korespondencji nie podlega żadnym sprzecznym wykładniom.

    W rzeczywistości oczywiście, bo w świecie wirtualnym nawet ta, zdawać by się mogło prosta materia,nie wyklucza wzajemnie wykluczająch sie interpratacji.:))

    Chyba będę musiał tagować nawet swoje komentarze; #pisowskieodczytanie#ironia:))

    Miłej nocy
    RUHLA: Widok z mostka Seawolfa
  • 25.04.2012 23:13

    Et Tu Teeso contra me...

    a już chciałem wyrazić Ci moje najwyższe uznanie w kwestii pisowskiego odczytania zapisów tyczących tajemnicy korespondencji...:)
    Trudno...:)))

    Pozdrawiam serdecznie, dobrej nocy
    RUHLA: Widok z mostka Seawolfa

123456789... następna

Wszystkie notki Dodaj bloga do ulubionych
Moje komentarze Blog przez RSS
Komentarze przez RSS
image Chcesz wiedzieć kim jestem? Rozwiń, a całą skrytą prawdę o mnie, zaczerpniesz wprost z krynicy prawd wszelakich, tryskających spod klawiatury pani Renaty Rudeckiej-Kalinowskiej! Tako rzecze źródło; przestrzegając nierozważnych, nieświadomych lub zagubionych: "Uważaj - to pisowiec! Nieuczciwy, wredny, głęboko niemoralny, ale inteligentny. I właśnie dlatego wyjątkowo odrażający. Uprawia propagandę pisowską usiłując kpić w sytuacjach, w których kpić z ludzi nie należy. To takie wykalkulowane chamstwo. Nie wiem, czy mu za to płacą, ale zachowuje się, jakby tak było. Nie zawaha się przed rzuceniem na kogoś oszczerstwa, kłamie. Dokarmia się podziwem, jaki czuje do samego siebie. Pieści się słowami i dosrywaniem. Straszliwie pretensjonalny. Prowadzi obronę pisowskiego tałatajstwa nie wprost, ale przez bezwzględny, cyniczny atak na przeciwników. Stosuje zmyły poprzez budzenie do siebie zaufania zwolenników ludzi, których chce niszczyć, zręcznie stwarzając pozory sympatii. Jest podstępny i zawistny. W sumie bardzo ciekawa postać - tak na dwa trzy komentarze. Potem wyłazi z niego całe pisowskie g...."

Ostatnie notki

  • Donald Tusk; I am the passenger…

    Motto; "Poseł i senator ma prawo, na terenie kraju, do bezpłatnego przejazdu środkami publicznego transportu...

    19.05.2012 19:36 14
  • Z biedronką do nieba…

    Pierwszy raz ze zjawiskiem zetknąłem się wiele lat temu w Ełku. A dokładniej w tamtejszym markecie norweskiej Remy 1000....

    14.04.2012 19:40 6
  • Remember, remember the fifth of November…

    31 dzień stycznia Roku Pańskiego 1605 nie zapowiadał się dobrze. Jonathan Bloomfield był zły, bo do codziennych...

    31.01.2012 16:12 10

Moje ostatnie komentarze

  • O rzut beretem...

    Trzeba tylko przejść bramę Uniwersytetu i skrecić w prawo. I masz rację, gdy już...

    21.05.2012 22:24

  • Futrzaku, czy Ty aby nie chcesz mnie obrazić?

    Przecież doskonale wiesz, że Rzetelność to moje drugie imię. W końcu za nią mnie tu...

    21.05.2012 21:17

  • Cze Futrzaku, niezorientowanyś boś nie stąd...

    Należą Ci się więc dwa słowa wyjaśnienia. Gratisowo!:) Od czasu do czasu nasi rajcy...

    21.05.2012 19:17

  • Grazss,

    chcesz mnie obedrzeć ze złudzeń i zmusić do myślenia? Nie uda Ci się... Ja, niczym moje...

    20.05.2012 16:49

  • Rekinku,

    doskonale Cię rozumiem, ale dla mnie głowa państwa z wyraznymi problemami z ojczystym...

    20.05.2012 16:48

Aktywne dyskusje

Archiwum postów

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook